Home Artykuły Ogólne Deepak Chopra i cień dokumentów Epsteina – czy upadają autorytety duchowości?
Deepak Chopra i cień dokumentów Epsteina – czy upadają autorytety duchowości?

Deepak Chopra i cień dokumentów Epsteina – czy upadają autorytety duchowości?

Urodzony w 1947 r. w Nowym Delhi Deepak Chopra zaczynał jako lekarz. Po studiach w All India Institute of Medical Sciences wyjechał w 1970 r. do USA, został ordynatorem w szpitalu w Bostonie i szybko rozczarował się zachodnią medycyną. Spotkanie z Maharishim Maheshem Jogim doprowadziło go do założenia firmy Maharishi Ayur‑Veda Products i później Chopra Center for Well Being. Od lat 90. budował markę „guru” – napisał ponad 90 książek, 14 bestsellerów i przekonywał, że zdrowie i szczęście są ukryte wewnątrz nas. Ten wizerunek legł w gruzach, gdy w styczniu 2026 r. Departament Sprawiedliwości ujawnił ponad trzy miliony stron z akt Jeffrey’a Epsteina.

W dokumentach nazwisko Chopry pojawia się ponad 3000 razy. Choć nie oskarżono go o przestępstwa, e‑maile pokazują, że po skazaniu Epsteina w 2008 r. pozostawał z nim w przyjacielskich relacjach. Autor poradników żartował z milionerem o „słodkich dziewczynach” – w jednym z maili pisał: „Bóg jest konstruktem. Urocze dziewczyny są prawdziwe”. W zamian korzystał z jego kontaktów, uczestniczył w kolacjach w nowojorskiej rezydencji w towarzystwie Woody’ego Allena. Także w latach 2016‑2019 odwiedzał posiadłości Epsteina i wymieniał setki wiadomości. Gdy w lutym 2026 r. CNN i inne media opublikowały te e‑maile, społeczność wellness zareagowała oburzeniem. Według Outlook India wieloletni wyznawcy czuli się zdradzeni i domagali się pełnej transparentności.

Chopra opublikował oświadczenie w serwisie X (komentarze były wyłączone), w którym zapewnił, że „nigdy nie uczestniczył w żadnym przestępczym lub eksploatacyjnym działaniu” i że wszelkie kontakty z Epsteinem dotyczyły innych tematów. Dodał, że niektóre e‑maile świadczą o „złej ocenie tonu” i że żałuje użytego języka. Podkreślił, iż jest „głęboko zasmucony” cierpieniem ofiar. Podobne słowa powtórzył w rozmowie z Economic Times, ale nie odniósł się do nowych oskarżeń artystki Sevdy Rubens, która wspominała, że jako 16‑latka na medytacyjnym warsztacie otrzymała od niego numer telefonu i zaproszenie na nocne spotkanie. W artykule podkreślono, że w swojej odpowiedzi Chopra skupił się na mailach z Epsteinem i pominął zarzut Rubens.

Kontrowersje uwypukliły finansowy wymiar „duchowej” kariery Chopry. Socjolog Santosh K. Singh zauważa, że współcześni „guru” są de facto przedsiębiorcami; Chopra uczestniczył w większości amerykańskich talk‑show, a jego książki i kursy stworzyły wielomilionowy biznes. Za udział w wykładach pobiera wysokie honoraria, prowadzi płatne seminaria, sprzedaje abonament na „digitalnego bliźniaka” – DigitalDeepak.ai – oraz oferuje okulary medytacyjne „Dream Weaver” za 350 dolarów. Fizyk Richard Dawkins nazywa jego wywody technobełkotem i „kwantowym nonsensownym czarem”; lekarze od lat krytykują promowane przez niego „uzdrawianie kwantowe” jako pseudonaukę.

W obliczu skandalu rodzi się pytanie: czy jesteśmy świadkami upadku autorytetów związanych z duchowością? Ujawnione maile i brak pełnej odpowiedzi Chopry pokazują, jak łatwo guru może zamienić duchowe nauki w biznes i jednocześnie utrzymywać przyjacielskie relacje z przestępcą seksualnym. Wiele osób, które szukało u niego ukojenia, czuje się dziś oszukanych. Sam Chopra, choć deklaruje „głębokie współczucie”, unika dialogu z krytykami i dezaktywował możliwość komentowania. Zamiast ślepo ufać charyzmatycznym nauczycielom, warto – jak sugeruje społeczność Science and Nonduality – odzyskać własne rozeznanie i przestać oddawać moc „oświetlonym guru”. Może to czas, by duchowość uwolnić od celebrytów i zwrócić ją do źródła – osobistego doświadczenia i etycznej odpowiedzialności.

Dodaj komentarz

© 2025 Mind Guide - Z pasji do uważności.